***********************************************
Obudziłam się o 11:00. Nie chciało mi się oglądać mojego brata, toteż wzięłam laptopa i położyłam się z powrotem. Kupiłam bilety na samolot do Barcelony. Wylot mam na następny dzień. Nagle wszedł Ronaldo:
-A ty co? Chodź na śniadanie-powiedział.
-Za chwile-odpowiedziałam.
-Jutro wyjeżdżam.-oznajmiłam przy śniadaniu.
-Gdzie?
-Jezu, jaki ty ciekawski, z przyjaciółką jadę do innej przyjaciółki.
-Ok, w porządku. Po prostu sie i ciebie troszczę.
-Jesteś już stary i zgredliwy.
-Osz ty!-zaczął mnie łaskotać.
*
Właśnie wróciłem z treningu i usiadłem przed telewizorem, gdy usłyszałem telefon. Uśmiechnąłem się widząc kto dzwoni. To była Alisa.
-No hej Ali, co tam?-odebrałem.
-Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. A mianowicie jutro się spotkamy!
-Naprawdę? Super! Odbiorę cie z lotniska.
-Nie ma potrzeby.
-To przyjedź do mnie, wyślę ci adres.
-Ok pa
-Pa, do zobaczenia.
*
Źle się czuję z tym, że oszukuję mojego brata. No ale co mam mu powiedzieć? Że umówiłam się z jego największym wrogiem? Wiem jedno. Narazie mu nic nie powiem. Natomiast Leo muszę wyznać, że jestem siostrą cr7.
*Następnego dnia*
Jestem już w Barcelonie. Dojeżdżam do willi Messiego.
Zadzwoniłam do drzwi.
-Hej Ali-przywitał mnie Lionel.
-Hej-odpowiedziałam.
-Coś się stało?
-Nie, dlaczego?
-Bo masz ponurą minę.
-Wydaje ci się-uśmiechnęłam się.
-To co, jemy? Zrobiłem moje specjalne danie.
-Jasne. Tak ładnie pachnie, że aż zgłodniałam.
Ciągle się wygłupialiśmy. Potem poszliśmy na spacer. Wygłupom nie było końca. W pewnym momencie Lionel przysunął się do mnie, chcąc mnie pocałować.
-Nie Leo, nie mogę cię oszukiwać.-odsunęłam się.
-O co chodzi? Z czym?!-powiedział zaskoczony.
-Jestem siostrą Cristiano Ronaldo...
-Co??!!!! Czyli on cie tu wysłał, tak?? Już wszystko rozumiem.
-Nie Leo, to nie tak! On nic nie wie, że ja tu jestem. Powiedziałam mu, że jadę do przyjaciółki!
-Jasne...
-Zrozum, że nie jestem taka jak on!! Jesteśmy zupelnymi przeciwienstwami. Ja nie lubię Realu a Barcelonę a on odwrotnie. Zresztą co ja tłumaczę, idę, nic tu po mnie. Szkoda, że to się tak skończyło, a już myślałam, że w końcu spotkałam jakiegoś fajnego faceta.-wybieglam.
*Messi*
Nie wierzyłem w to, co usłyszałem. Ali siostrą tego zadufalca?! Ale... Nie jezu, co robię. Ona nie jest taka sama. Biegnę za nią.
-Ali zaczekaj!! Alisa!!!!
-Co chcesz?!-miała łzy w oczach.
-Przepraszam, nie myślę, że jesteś taka sama jak on. Nie chcę tak kończyć naszej znajomosci. Wybaczysz mi?
-Ja.... Ja muszę sobie to przemyśleć..-wsiadła do taksówki i odjechała.
________________________________
No i mamy następny.
Mam nadzieje, ze sie podoba. Do nastepnego!
Oby jak najszybciej sobie wszystko wytłumaczyli i się pogodzili. Dobrze, że Alisa wyznała prawdę Leo. Teraz tylko czekać na reakcję Ronaldo. Czekam na następny z niecierpliwością i Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńPierwsza scena jest doprawdy słodka. Braciszek i siostrzyczka♥ Mam nadzieję, że Leo i Alisa szybką sobie wszystko wyjaśnią. Normalnie czuję, że ich więź jest bardzo wyjątkowa. No, bo przecież być siostrą Cristiano a i tak kibicować Barcelonie? A do tego poczuć coś do jego największego rywala? To na pewno jest coś magicznego. Czekam na następny;)
OdpowiedzUsuń